Seat Leon

Nowy Seat Leon – zupełnie inna jakość hiszpańskiego króla

Choć już od wielu lat koncern hiszpańskiej marki Seat należy do grupy Volkswagena (między innymi ze Skodą), to jednak z roku na rok osobne marki starają się zadbać o unikatowość. Tak dzieje się w nowych modelach Skody, tak też postanowiono zrobić w Hiszpanii, gdzie powstała nawet dodatkowa, osobna marka – Cupra. Jednak wciąż największe emocje wzbudza nowy kompakt – Seat Leon. Jaki jest i co oferuje?

Zaawansowany i większy

Nowa, już czwarta generacja słynnego kompaktu, zdecydowanie urosła. A właściwie wydłużyła się, bo jeśli chodzi o szerokość, to ta pozostaje niemalże bez zmian. Jednak to normalny trend, że auta się wydłużają i rosną, także i tu nie ma zaskoczenia. To, że model ten jest zaawansowany, pokazuje choćby możliwość dowolnego zmieniania jego parametrów. Można wybierać spośród naprawdę wielu silników, w których co prawda nie ma już jednostek wysokoprężnych (te znajdują się tylko w kombi), ale są za to hybrydy.

Jakie będą silniki do nowego Leona? Na pewno zobaczymy benzynowe TSI, na gaz ziemny TGI, eTSI, czyli prostą hybrydę z niskowoltażową instalacją oraz absolutny hit, czyli eHybrid, a więc nowy trend wśród aut dwusilnikowych – hybryda typu plug-in. Do tego także TDI w kombi i cała gama różnych mocy, od doładowanych 90 KM w najsłabszej wersji do 204 KM w hybrydzie i 190 KM w benzynie. Jest w czym wybierać.

Nowoczesny już na pierwszy rzut oka

Widać po tym modelu, że popracowano nad jego sylwetką. Seat od początku współpracy z grupą Volkswagena uchodził za najładniejsze z aut, a teraz tylko to się potwierdziło. Dynamiczna linia, ostrze światła i lekkie zaokrąglenia z wypukłościami i wklęsłymi formami. Nieregularne kształty i lekkie wydłużenie linii dachu sprawiają, że auto z jednej strony jest rodzinne i codzienne, ale z drugiej strony widać po nim większe sportowe inklinacje. Tym bardziej, że seat znów przygotuje wersję Sportstourer czy FR, które dadzą jeszcze więcej emocji.

Wyposażony technologią

Internet na stałe, wielkie ekrany na środkowym panelu i za kierownicą oraz wielofunkcyjna kierownica. Wyświetlacze na dobre przestały być małe, stając się dziesięciocalowymi multimedialnymi ekranami do zarządzania całym samochodem. Naszpikowany elektroniką, pomaga jeździć, utrzymuje w pasie ruchu, analizuje znaki i może dostosować wymagane tempo jazdy do warunków. Niewątpliwie jest to samochód nowej generacji, który ma cieszyć rodziny, singli i miłośników podróżowania i jednoczyć w jednej karoserii. Czy rzeczywiście tak się stanie?

Dodaj komentarz